monhomme blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2014

Rano przed komodą wygrzebuję kolejną parę skarpet i niezadowolony wciskam je z powrotem w czarne wężowisko szuflady, bo za długie albo za grube, i boję się, że mogłoby mi być za gorąco w ciągu dnia. Włażą mi w ręce zawsze nie te, co bym chciał wygrzebać. Irytują mnie sprane i z poluzowanymi ściągaczami. Ale nie mają dziur, więc znowu nie wyrzucam ich w ciągu błyskawicznych porządków w niedzielę rano, mimo że sobie to zawsze obiecuję tracąc na grzebanie w komodzie poranne minuty na tygodniu.

majtki

To samo z majtkami. Te ulubione zgubiły czerń. Ale wciąż są całe. I nadal dobrze push-up-ują. Ale są mysie. Hm, odkładam i szukam przez kolejne minuty dalej. Jak wyrzucić wciąż całe majtki? Wymyśliłem prosty, dwuetapowy test: do górnej szuflady wędrują te, które przejdą test rozbieranej randki. W drugiej od góry lądują te, które zdają test siłownianej szatni – nie są oglądane aż z tak bliska. I tak trzecia od góry robi się pusta – tu „są” te, które noszę pod dżinsami w dni „nothing under my pants”

.

Mr. Biceps

Brak komentarzy

Integracja na korporacyjnym zlocie prowadzi przez ściankę wspinaczkowa. Bez przekonania ustawiam sie wsród trojki zainteresowanych. Nie napalonych. Słucham wyjaśnień instruktora naturalnie przepuszczając pokaźpopeyenie ignorujacego aktywnosci fizyczne kolegę. Cóż, jeśli on wejdzie, to czego mi zabraknie. Zupełnie niepotrzebna relatywnosc odwagi. Muszę świadomej eliminować strach przed porażka. Co najmniej tak skutecznie, jak lęk przed odrzuceniem. On doszedł nieco wyżej niż do połowy dumny z wyniku. Wyzwania stawia sobie co chwila w życiu i dzięki temu prowadzi obecnie amerykański oddział naszej firmy. Czy sie porywa z motyka na księżyc? Ja w jego skórze mógłbym mieć takie odczucie. Jednak bez podjęcia gry nie może być mowy o wygranej. po jego slamazarnym zejściu moja kolej. Nigdy bym nie zgadl, ze wejście na ściankę, to jak spacer po uzdrowisku. Z dołu nawoływania: hej Spider-Man. Niemal wybiegam na gore. Zbieram brawa, bo scianki nie premiuje sie atrakcyjnymi stanowiskami. Ścianka to premia za konsekwencje na siłowni. Za świadomość ukierunkowania pasji. Pół godziny pózniej jeden z dalszych kolegów zagarnął: ile kilo wrzuciles od ostatniego roku na ramiona? trudno mi stwierdzić, udałem obojętność wobec komplementu. -bicepsy masz niezłe, mr. Biceps, – podchwycił inny. Tak oto dorobiłem sie najbardziej pochlebiajacej ksywki na zlocie. Znaczy, ze misja completed? Czy pora na kolejna pasje obok tej?


  • RSS