monhomme blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: meryl-streep

tumblr_n7zdjaScjl1sk4l2mo1_500I remember one morning getting up at dawn, there was such a sense of possibility. You know, that feeling? And I remember thinking to myself this is the beginning of happiness. This is where it starts. And of course there will always be more. It never occurred to me it wasn’t the beginning. It was happiness. It was the moment. Right then.

Z żelaza?

4 komentarzy

Streep jako Tatcher. Trudno o więcej żelaza w jednej postaci. O mojej matce myślę: lwica, i zawsze czuję jej ciepło, gdy w kinie jestem na Streep. Streep jest o rok starsza i znacznie mniej buńczuczna. Twarda, ale nie po to by bić przed nią czoło. Jesteśmy spod tego samego znaku zodiaku – wmawiam sobie, że to wyjaśnia nić porozumienia. Bez słów, jak w niemym kinie. Moją matkę gra w wielu filmach, choć najbardziej w „One true thing”. I dostrzegam nagle, że Streep wcale nie jest taka żelazna, jak by się wydawało. Gdyby podzielić ludzi na tych co biorą i tych, którzy pozwalają się wziąć (abstrachując od wszelkich skojarzeń seksualnych) – to Streep jest w moich oczach raczej tą potencją do wzięcia. Ona buduje swoją siłę i atrakcyjność, by w interesującej sytuacji być ofertą nie do odrzucenia, by zapierać dech w piersi łowcy, którego paraliżuje obawa – że oto za wysokie progi na jego nogi, ale nie zazna spokoju, gdy nie spróbuje jej zdobyć. Ci łowcy, to prawdziwi żelaźni, których podziwiam. Oni wiedzą czego chcą i mało co ich zniechęci, przed sięgnięciem po to. Moja matka jest właśnie tą, która z zaciśniętymi zębami przeć będzie do celu. Ja moje starania wkładam w to, by zbudować się na cel właściwego łowcy, który będzie miał dość dużo rozeznania i determinacji – by odczytać potrzebę wzięcia celu, nawet jeśli nie uda się ten mariaż od razu. Jest tylko pewien szkopuł – łowca musi poczuć prawdziwą wolę wzięcia, a oferta-cel musi czuć respekt przed wrażliwą determinacją tkwiącą w żelaznej zbroi.


  • RSS