monhomme blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: smierc

Przeszczep

Brak komentarzy

Człowiek pozbawiony żartu i dystansu do siebie staje się nużąco rzeczywisty. Taki jest, gdy wie, że muszą mu przeszczepić nerki. Załatwia sprawy spadkowe i patrzy na swoje potomstwo. Nie spędza z nimi czasu – bo spędzać nie umie. Jest z nimi i patrzy na nich. Bez charakterystycznego dla siebie poczucia humoru. Zeby być przy kimś oddanym ostatnim chwilom swojego bytu najlepiej coś wypić. I nie mówić nic. Bo wszystko może być użyte przeciwko Tobie

Pamięć

Brak komentarzy

Wczoraj, gdy skończyłem telefoniczne droczenie się z kimś na tematy służbowe, dostrzegłem że w trakcie tej pyskówki wszedł jakiś sms. Nie wiem, czy z równowagi wyprowadziła mnie nieznośna rozmowa, czy 4 słowa nadesłane do mnie przez mojego brata. Kazik S. nie żyje. Kazik chodził ze mną do podstawówki. To był ktoś, kto pierwszy raz (i chyba jedyny) powiedział o mnie publicznie – znaczy przy całej klasie na jakiejś godzinie wychowawczej „przyjaciel”. To było w czwartej klasie. Po podstawówce całkowicie rozeszły się nasze drogi. Moja matka czasami coś powiedziała o Kaziku, co zasłyszała - on też wyprowadził się z tamtej miejscowości. Nie wiem nawet jak dorosły Kazik wyglądał. Wczoraj wieczorem dowiedziałem się od mojej matki, że miał dwóch synów: jednego 16-letniego i jednego poniżej 10 lat. Właśnie ten młodszy był z nim w domu w ciągu dnia, gdy Kazik osunął się. Podobno chłopak od razu zawołał dziadków, a ci bezradną pomoc. Kazik pracował w policji, powiedziała mi moja matka wczoraj. Mam przed oczami Kazika z czwartej klasy podstawówki. W granatowym fartuchu z wymiennym białym kołnierzykiem. Kazik był wysokim chudzielcem z długimi nogami w przykrótkich jeansach (jak szybko wyrastał…) i z przykrótkimi rękawami. Zmierzwione, kręcone włosy i niesamowite poczucie humoru. Kazik nie istniał w moim życiu przez ostatnie 25 lat. Ale jest teraz w środku. Chcę go poznać. Poznam.

Bez zdjęcia, bo każde byłoby pod tym wpisem niestosowne.


  • RSS